Anioły i świnie. W Berlinie!!
Brygida Helbig
Cechy
format 18,0 x 18,0 cm
rok 2005
strony 58 lub 72
oprawa broszurowa
ISBN 83-922577-0-7
wydanie 1a i 1b
W ostatniej dekadzie PRL-u z Polski wyjechało ponad milion rodaków, jedna piąta - z wyższym wykształceniem. Ówczesna literatura tworzyła rozproszoną epopeję owej fali w ciemnych barwach. Brygida Helbig pisze inaczej. (...) Ta książka to radosny moment dla literatury. Najpierw dlatego, że otwiera nową serię prozatorską. Przede wszystkim zaś dlatego, że oto przybyła osoba, która uznała nas za wystarczająco inteligentnych i dowcipnych, aby opowiedzieć nam swoją historię. Byłoby świetnie, gdyby od czasu do czasu wracała z kolejną.
Przemysław Czapliński, Gazeta Wyborcza
Anioły i świnie. W Berlinie!! to nie tylko zgrabna riposta na niemieckie poczucie wyższości, to również próba odnalezienia własnej tożsamości, czy to pisarskiej, narodowościowej, czy - a może przede wszystkim - indywidualnej, osobowej. Wyśmiewanie ograniczających nas form ukazuje odwieczny konflikt człowieka między wolnością a powinnością.Nieustannie miotająca się pomiędzy tymi dwoma biegunami Gisela daje nam jednocześnie nadzieję: bo kto powiedział, że nie można się unieść na skrzydłach z kiełbasy?
Renata Sierocińska, Nowe książki
Anioły i świnie. W Berlinie!! przynoszą oryginalnie spisany i skomponowany, (auto)ironicznie pointowany ekstrakt życiowych przygód, trosk, wyzwań, które stawały przed autorką, jak i generalnie młodymi polskimi intelektualistami, zwłaszcza o artystycznych abmicjach i predyspozycjach. (...) Osobowość Giseli w swej specyfice i oryginalności skupia wiele charakterystycznych cech i zachowań polskiej zbiorowości w Berlinie lat 80. i 90. XX w., lecz jej literacki portret nabiera życia dzięki zaprawionemu dużą dawką autoironii i ciepłego sarkazmu podejściu do tematu narratorki, dzięki patronującemu tej eliptycznej powiastce (trochę wolteriańskiej w swej podstawie) poczuciu doświadczenia lekkości czy czasowej ulotności doniosłych przecież procesów dziejowych.
Mieczysław Orski, Przegląd Powszechny
Brygidzie Helbig udało się stworzyć żywą postać bohaterki, wplątać ją w wartki tok wydarzeń, a całej historii w brawurowy sposób nadać atmosferę rodem z najbardziej szalonych dzieł literatury polskiej: w Aniołach i świniach w Berlinie!! znajdujemy echa Witkacego i Bruno Szulca, narrację atmosferycznie zagęszczoną i zmysłową. Przy tym książka ta jest tak śmieszna, że polecam ją niniejszym jako antidotum na jesienne depresje.
Dorota Danielewicz-Kerski, Radio Multi-Kulti, Berlin
Znawca realiów niemieckich, zwłaszcza młodych Polaków pojawiających się w Niemczech w trudnych dla Polski latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, szukających sposobów na przeżycie, nową egzystencję, a nawet karierę w kraju sąsiadów (nadal wrogów?), odnajdzie w książce Helbig wiele z prawdy tamtego czasu, aż po aluzje do wydarzeń najświeższej daty.
Piotr Roguski, Zarys
Anioły i świnie. W Berlinie!! Brygidy Helbig to surrealistyczna opowieść rozpięta pomiędzy dwoma stopniami - nad i pod człowiekiem. (...) Jest tu kompulsywne jedzenie ciast śliwkowych i tortów tiramisu, jest depresja, zaczytywanie się poradnikami i samotność, której jedynym świadkiem jest ekspres do kawy oraz powoli stygnący termofor. To jednak nie wszystko, na czytelnika czeka jeszcze berlińska apokalipsa, która zaczyna się od produkcji przezroczystych kosmetyczek dla drogerii Rossman, a kończy się, jakby to ujął francuski poeta: kończy się to aniołami z płomienia i lodu.
Sandra Śnieg, Lampa